November 14th, 2009
Polskie media są zidiociałe… Niestety, uważam, że jest to smutna prawda o naszych mediach. Dlaczego? W 2007 roku dowiedzieliśmy się, że Barbara Blida, była posłanka SLD, zastrzeliła się w swoim domu. Na początku – jak to zwykle bywa – byliśmy bombardowani sprzecznymi informacjami; co się stało, jak to się stało i dlaczego… Po pierwszym tzw. szoku medialnym okazało się, że ABW wkroczyło do domu byłej posłanki z zamiarem aresztowania (no własnie, nie wiadomo i nie będzie wiadomo jaki był prawdziwy powód przyjścia ABW do jej domu). Według ABW, p. Blida poprosiła o możliwość skorzystania z łazienki, gdzie udała sie pod eskortą oficera ABW. Następne informacje, o których dowiedziało się społeczeństwo to według mnie kpina i kłamstwo na miarę zabójstwa prezydenta Kennedy’ego w USA w 1963 roku. Wg informacji mediów Barbara Blida po wejściu do łazienki w chwili nieuwagi agenta ABW, postrzeliła się w pierś z rewolweru schowanego w łazience. Dlaczego uważam polskie media, że są zidiociałe? Dlaczego od 2007 roku żadna gazeta, telewizja, magazyny, itp nie zadały publicznie poniższych pytań:
- Posłanka w momencie wkroczenia ABW do jej domu była w szlafroku; możliwości ukrycia broni pod szlafrokiem są/były dość słabe…
- czy to normalne, że pistolet trzyma się w łazience, w szafce?
- według sekcji zwłok posłanka popełniła samobójstwo poprzez postrzał w pierś. Czy to normalne, że potencjalny samobójca strzela sobie w pierś a nie np. w głowę aby być w 100% pewnym efektu?
- dlaczego rutynowe nagrywanie akcji przez agentów ABW kończy się po 10 sekundach po ich wejściu do domu posłanki?
Specjalnie nie umieszczam odpowiedzi na powyższe pytania; niech każdy kto to przeczyta znajdzie sobie sam odpowiedź na powyższe pytania na miarę swoich możliwości.
Posted in Polityka | No Comments »
November 8th, 2009
Wygląda na to, że Rosja ma kłopot. Iran naciska na nią aby wywiązali się z obietnicy sprzedaży systemów przeciwlotniczych S-300 a jednocześnie USA i Izrael naciska na Rosję aby nie dostarczyła Iranowi tych systemów. Ciekawe jest jak wybrną z tej sytuacji: z jednej strony nie chcą tracic wpływów na bliskim wschodzie a z drugiej strony chcą utrzymać obecny stan stosunków z USA. Która strona przeważy? Ciężko powiedzieć. Napewno Rosja kombinuje teraz mocno aby wilk był syty i owca cała. Z pewnością bedą próbowali w jakiś magiczny sposób zadowolić obie strony – mogą to zrobić probując zmontować super tajną akcję przemycenia tych systemów do Iranu, być może za pomocą innego kraju. Gdyby ktoś się pytał to Rosja oczywiście zaprzeczy, że dostarczyła broń. Jest szansa, że w mizernej akcji zaplanowanej na dłuższy okres czasu bedą przemycać elementy tych systemów jeden po drugim do np. Turcji a następnie Turcja już pół-oficjalnie będzie mogła sprzedać Iranowi te systemy rakietowe. Oczywiście na dokumentach i skrzyniach bedą widnieć nazwy, że to jakies maszyny, sprzęt budowlany, cokolwiek. Warto wspomnieć, że USA i Izrael wiedzą, że Rosja cały czas próbuje przemycić do Iranu i Syrii uzbrojenie. Ostatnio głośno było o rosyjskim statku, który rzekomo przewoził drewno na bliski wschód a zaginął w dziwnych okolicznościach. Rosjanie nie wiedzą do tej pory co się stało z ich statkiem. Mógł zostać przechwycony lub zatopiony (malo prawdopodobne) przez wspólną akcje CIA i Mosadu. Przez tę akcję Rosjanie muszą być teraz bardzo ostrożni.
Warto przy okazji przemycania broni wspomnieć, że w latach 80-tych Polska przemycała systemy rakietowe do Iranu, rzekomo, że były to pralki automatyczne.
Posted in Polityka | No Comments »
November 8th, 2009
Od pewnego czasu jesteśmy bombardowani informacjami, że grypa A/H1N1, tzw. świńska grypa, szaleje na całym świecie. Panika zaczęła się w 2007 roku gdy poinformowano o epidemii nowego rodzaju grypy na Filipinach, którą nazwano świńską grypą. Trochę o tym panikowano w mediach ale generalnie sprawa ucichła. W 2009 roku ponownie usłyszeliśmy o świńskiej grypie za sprawą dużej liczby zarażonych osób w Meksyku, z których pewna liczba zmarła. Kręgi rządowe i organizacje zdrowia – zwłaszcza Światowa Organizacja Zdrowia – zaczęły mówić o epidemii; na początku w Meksyku a potem juz na całym świecie. Ostatecznie globalna pandemia została ogłoszona na początku czerwca 2009 roku. Z uwagi na ciepłe lato, ogólnie, nie było wielu przypadków śmierci w wyniku zarażenia świńską grypą. Statystyki pokazywały, że liczba zachorowań na świńska grypę nie był wcale większy od liczby zachorowań na zwykłą grypę, która towarzyszy człowiekowi od stuleci. Mimo wszystko trzy amerykańskie koncerny farmaceutyczne rozpoczęły proces wytwarzania i produkcji szczepionki na świńską grypę twierdząc, że tylko ona jest w stanie ochronić przed zarażeniem. Przez całe lato nie pozwolono o tym zapomnieć i podsycano panikę jakoby świńska grypa była bardzo zjadliwym wirusem, na który należy się zaszczepić. Straszono również, że na jesień pojawią sie kolejne ogniska tej grypy, które bedą się szybko rozprzestrzeniać. Wraz z nadejściem jesieni byliśmy świadkami kolejnych prób siania paniki dotyczącej świńskiej grypy. W momencie gdy wspomniane koncerny wprowadziły szczepionkę na A/H1N1, w kolejce po nią ustawiło sie wiele rzadów państw z całego świata. Wiele osób, również ja, wątpiło iż ta szczepionka jest bezpieczna. Afera wybuchła gdy wyszło na jaw, że rząd niemiecki zakupił dwa rodzaje szczepionki: jedną dla obywateli a drugą dla prominentów. Od tej chwili wiele osób do tej pory skłonnych zaszczepić się na świńską grypę postanowiło dać sobie spokój. W mediach zaczęły pojawiać się sprzeczne informacje; jedne mówiły o tym, że personel lekarski w jednym z krajów odmówił zaszczepienia się natomiast inne mówiły o tym, że wystarczy zgłosić się tylko w punkcie szczepień aby dostać zastrzyk.
Interesujące w tym jest to, że nikt nie zastanowił się jak to się stało, że udało im się wyprodukować szczepionkę na całkowicie nowy szczep grypy w przeciągu sześciu miesięcy? Dlaczego takiego zaskakującego tempa nie widzieliśmy nigdy wcześniej przy okazji jesiennych zachorowań na zwykłą, sezonową grypę, która sama w sobie jest bardzo grożna? Dlaczego nie chcą się zaszczepić nawet naukowcy pracujący nad tą szczepionką? Dlaczego szczepionka ta nie jest dostępna w aptekach lecz jest oferowana tylko rządom państw? Dlaczego trwa nagonka na rządy państw, które nie chcą kupić szczepionki?
Posted in Migawka ze swiata | No Comments »
February 12th, 2009
Wszystkie serwisy informacyjne doniosły, że na orbicie okołoziemskiej zderzyły się dwa satelity – rosyjski i amerykański. Rzecz nie do pomyślenia z uwagi na fakt, że jeden z satelitów krążył na orbicie od 12 lat. Oficjalnie doszło do zderzenia satelity rosyjskiego serii Cosmos i amerykańskiego serii Irydium. Co się kryje za tymi nazwami?
Seria satelitów Cosmos to satelity wystrzeliwane w przeszłości przez Związek Radziecki a obecnie przez Rosję, które nie zostały jednoznacznie zakwalifikowane do konkretnego typu satelitów okołoziemskich (meteorologiczne, telekomunikacyjne, komunikacyjne, wojskowe, itp). Większośc satelitów Cosmos to są satelity wojskowe i posiadające napęd jądrowy. Jeśli chodzi o amerykańską serię Irydium to pierwotnie był to system 66 sztucznych satelitów telekomunikacyjnych rozmieszczonych na sześciu orbitach okołoziemskich na wysokości 780 km. System miał umożliwiać komunikację głosową oraz przesyłanie danych na całym świecie za pomocą urządzeń przenośnych. Ze względu na różne kłopoty dość szybko ogłoszono krach przedsięwzięcia jednakże satelity pozostały na orbicie. Od 2001 roku cały projekt został przejęty przez rzad USA i wznowiono jego działanie.
Największe zdziwienie wzbudza fakt, że w ogóle doszło do takiej kolizji. Wszystkie agencje kosmiczne, zwłasza ESA i NASA prowadzą stały monitoring przestrzeni okołoziemskiej sprawdzając czy nie ma zagrożenia kolizji pomiędzy satelitami. W przypadku jakiegokolwiek zagrożenia niektóre satelity mają zdolność niezacznie zmienić swoją orbitę. Obliczenia orbit są na chwilę obecną na tyle proste, że systemy wykorzystywane przez agencje kosmiczne są automatyczne i potrafią obliczyć i przewidzieć orbitę satelity na wiele dni, miesiecy a nawet lat naprzód. Nie mogę uwierzyć, że fakt zbliżającej się kolizji nie został dostrzeżony przez żadne systemy – dla mnie jest to wielce nieprawdopodobne.
W tym miejscu można postawić następujące hipotezy:
1. Oba satelity były satelitami wykorzystywanymi do celów wojskowych. Można sobie wyobrazić, że jedna ze stron jest w stanie poświęcić starego satelitę aby wyeliminować zagrożenie, które bezkarnie podglądało, podsłuchiwało i inwigilowało ich. Wystarczyła niewielka zmiana orbity aby po określonej ilości orbit doszło do kolizji. Tutaj właśnie jest problem: dlaczego nie zostało to wykryte?
2. Oficjalnie do kolizji doszło nad syberią a więc w miejscu słabo lub prawie w ogóle nie obserwowanym przez amatorów-astronomów, systemy radarowe, itp. Czy Rosja mogła zestrzelić amerykańskiego satelitę za pomocą rakiety wystrzelonej z samolotu? Jest to bardzo prawdopodobne. Oba mocarstwa posiadają środki do walki z celami na orbicie od bardzo dawna Możliwe, że zbyt wścibski amerykański satelita nie pozwalał utrzymać czegoś w tajemnicy i krótko mówiąc wkurzył Rosjan.
Czy tak było? Niestety nie dowiemy się tego wcześniej niż za jakieś 80 lat. Czas wrócić na Ziemię.
Posted in Migawka ze swiata | 1 Comment »
February 9th, 2009
No i stało się. Jakieś bliżej nieokreślone bojówki arabskie kojarzone z Al-Kaidą zamordowały polskiego inżyniera , którego porwali 28 września 2008 roku na terenie Pakistanu. Jak to się stało, że do tego doszło? Niewątpliwie należy przyznać, że Pakistan coraz bardziej obsuwa się w otchłań chaosu, nie mogąc i nie potrafiąc poradzić sobie z siłami wewnętrznymi i zewnętrzymi, które rozkładają ten kraj na łopatki. Jeśli chodzi o siły wewnętrzne to niewątpliwie sąsiedztwo z Afganistanem intensyfikuje pakistańskie radykalne frakcje będące w opozycji do władz w Islamabadzie. Na wschodzie kraju robią co chcą – władze nie mają tam praktycznie żadnego wpływu. Zapewne gdyby nie silne garnizony w pobliżu granicy z Afganistanem to już moglibyśmy nazywać ten region drugim Talibanem. Z sił zewnętrznych należy wspomnieć o Indiach, dla których Pakistan to odwieczny wróg zwłaszcza po niedawnych wydarzeniach w Bombaju. Istnieją podejrzenia, że Indie powstrzymały się od konwencjonalnego ataku odwetowego na Pakistan pod naciskiem mocarstw światowych – i słusznie – nic dobrego by z tego nie wyszło.
Wracając do tematu: uważam, że polskie służby dyplomatyczne skompromitowały się nie mogąc uratować Polaka. Niestety istnieje także drugie dno tej porażki. Sprawna dyplomacja nie może efektywnie negocjować bez gruntownej pomocy służb wywiadowczych; jeśli dyplomacja to silnik negocjacji to informacje wywiadu to paliwo do tego silnika. Reforma służb specjalnych przeprowadzona przez tow. Macierewicza za czasów rządów PIS zakończyła się wyrzuceniem na bruk wielu fachowców, agentów operacyjnych, agentów prowadzących, itp pod pretekstem, że nie przeszli pomyślnie weryfikacji. Przez tyle lat od czasów rozpadu PRL mogli pracować i przechodzić rutynowe weryfikacje a po dojściu PIS do władzy już nie mogli. Każdy agent prowadzący miał pod swoją opieką albo siatkę wywiadowczą na danym terenie – np. Pakistanu – albo indywidualnych szpiegów, informatorów, agentów operacyjnych. W przypadku wyrzucenia agenta prowadzącego dotychczasowa siatka kontaktów z reguły ulegała załamaniu. Informatorzy nie mogli i nie musieli zaufać następcy wyrzuconego agenta co powodowało, że albo nie chcieli dalej współpracować, albo zostali zwerbowani przez inny wywiad. W skrajnych przypadkach lokalych agentów werbowano od nowa, wielokrotnie wykorzystując ponownie te same środki operacyjne w celu pozyskania obiektu. (szantaż, przekupstwo, itp). Nieudolność polskich służb specjalnych podczas negocjacji w sprawie uwolnienia Polaka jest echem reformy służb przeprowadzona przez Macierewicza. Dowcip polega na tym, że udało się wywiadowi namierzyć miejsce przetrzymywania porwanego prawie z dokładnościa do jednej wsi jednakże nie zdecydowano się na akcję sił specjalnych. Polska słynie ze znakomitych sił specjalnych szybkiego reagowania – Grom i mniej znaną Formozę. Jednak siły specjalne nie są w stanie przeprowadzić udanej akcji bez gruntownego rozpoznania, zaplanowania i koordynowania akcji. W tej sytuacji nie dziwi, że nikt nie posłał Gromu lub Formozy na pewną śmierć. Ze śmierci Polaka politycy zrobią spektakl oskarżeń, pouczeń, rad oraz widowisko medialne. No cóż, pożyjemy, zobaczymy. Jeśli ja zauważyłem związek reform wywiadu ze śmiercią Polaka to może ktoś mądrzejszy zada publicznie pytanie tow. Macierewiczowi czy nie sądzi, że jego reforma służb specjalnych mogła przyczynić się do śmierci Polaka w Pakistanie. Ciekawe co by odpowiedział. Niewątpliwie nie miałby sobie nic do zarzucenia. Historia go kiedyś osądzi.
Posted in Polityka | No Comments »